|środa, Styczeń 17, 2018
Jesteś tutaj: Home » CIĄŻA I PORÓD » Lęk przed porodem

Lęk przed porodem 

wystraszona kobietaKażda kobieta, która jeszcze nigdy nie rodziła (chociaż zdarza się to także u tych, które już pierwszy poród mają już za sobą) może odczuwać lęk przed porodem.

Nie jest to pozytywny stan emocjonalny i nie wiąże się on z bezpośrednim zagrożeniem. Niestety, niektóre kobiety panicznie obawiają się zagrożenia swojego życia lub dziecka albo utraty kontroli nad własnym ciałem.

Oczywiście, nie jest łatwo sobie radzić z tego typu napadami, jednak nie jest to niemożliwe. Bardzo dobrym sposobem jest po prostu unikanie sytuacji, w których tego rodzaju lęk pojawił się po raz pierwszy. Niekiedy takie lęki wynikają z przerażenia i braku wiedzy na myśl o akcie wydawania dziecka na świat czy brakiem kontroli nad ciałem. Strach przed śmiercią podczas porodu i bólem może być równie niekorzystny dla matki, jak i dla dziecka.

Podwyższony poziom stresu i zdenerwowania może być w niektórych sytuacjach naprawdę bardzo szkodliwy. Warto jest o tym pamiętać, chociażby dlatego że częściej doświadczają komplikacji przy porodzie kobiety, które cierpiały w czasie ciąży na psychiczny uraz niż te, które były optymistycznie nastawione do aktu porodu. Jeśli jednak kobieta czuje, że nie może sobie poradzić z lękiem, przerażeniem i stresem, powinna zostać poddana leczeniu, które opiera się głownie na wizytach u psychoterapeuty.

Bardzo ważne jest, aby każda kobieta będąca w ciąży miała zapewnione wsparcie ze strony najbliższych osób. Jest to niezwykle istotne, gdyż w ten sposób uniknie myślenia o rzeczach przykrych, także o śmierci czy wstydzie.

2 Responses to Lęk przed porodem

  1. Michał

    Może się niedługo przydać mojej lubej. :)

     
    • Brad

      Interesujący artykuł. Szacuneczek dla aurota ;D. Powysyłam linka do tej strony przyjaciołom, jestem pewien, że też powinni ją polubić. Chcę wierzyć, że takie miejsca w sieci nadal będą prosperowały w internecie pomimo podpisania ACTA przez polskich politykf3w. Postaram się zaglądać tu częściej. Pozdrowienia Ignacy Rutkowski

       

Dodaj komentarz